DODAJ DO ULUBIONYCH

21 marca 2010
Benedykta, Lubomira



|   Strona główna  |   Regulamin forum  |   FAQ  |   Logowanie  |   Rejestracja  | Forum biznes.wieszjak.pl  |
 
» Kuchnia polska forum serwisu:
kuchnia-polska.wieszjak.pl
opiekun forum: kostoradoria
 
 
 
 
 
» Kuchnia PRL-u
Winnicki
14:55 21-08-2009  


Ja bym tak nie narzekał na PRL. Jakość wędlin wtedy nie była taka zła w porównaniu do niektórych dzisiejszych wynalazków wędlinopodobnych. Tylko że faktycznie ciężko było (nie wszystkim:) o te wędliny. Dlatego np. dziś mamy produkty pod hasłem ....jak za Gierka :)
 
ania4321
15:06 21-08-2009  


moja mama też tak mówi, ale ja tam jak oglądam Bareję, to nie mam
apetytu na ten bar mleczny
 
ania4321
15:06 21-08-2009  


moja mama też tak mówi, ale ja tam jak oglądam Bareję, to nie mam
apetytu na ten bar mleczny
 
~Ania Nonim
83.24.56.*
23:31 21-08-2009  


Pierwsze pełną gębą hamburgery jadłem, pamiętam, w Zakopanem w1990 chyba roku. Budka, nie istniejąca już niestety, serwowała absolutnie niesamowite wersje tego specjału, wiele (!) różnych wersji, w tym taką ze stosownym kotletem i dżemem n.p. Czy ktoś pamięta tę budkę? To były najlepsze hamburgery na świecie.
 
~Andrzej Onim
83.24.56.*
23:38 21-08-2009  


...co do serów to peerelowski kaszkawał znacznie bardziej przypominał kaszkawał niż ten dostępny teraz w sklepach. Wszystkie zresztą sery w przedziale cenowym "nice price" smakują nie tyle nawet tak samo co każdego dnia inaczej. Ciekawe jaki sens ma nadawanie im nazw skoro rzecz opatrzona karteczką "gouda" w poniedziałek smakuje tak jak rzecz podpisana jako "salami" w środę a potem zamieniają się nazwami... Wyrazem rezygnacji i rozpaczy wobec tego stanu rzeczy jest zdanie "kawałęk sera żółtego poproszę". Naprawdę na ogół wszystko jedno jaki to będzie ser.
 
aragonia
15:56 22-08-2009  


a ja do tej pory pamiętam z rozrzewnieniem smak potrawki z kurczaka z z mojej podstawówki. Takiej ze skorkami... ten smak za mną chodzi, ale nie da się go powtórzyć, mama próbowała, ale zawsze dodaje za dużo warzyw i za dobrze przyprawia...
Jest parę smaków - pewnie każdy ma, że pomimo bycia "ubogimi" kojarzą się dobrze i chciało by się je poczuć raz jeszcze...
No i te "bogate", które przez swoja rzadkość były tak wspaniałe i tak celebrowane, szynka, owoce smakołyki... teraz wszystkiego jest dużo, ale wcale nie jest łatwo znaleźć dobre smaki. Często są podobnie niedostępne - nie ma ich w pobliskich sklepach - tylko w delikatesach, albo ich cena jest zbyt wysoka...
 
~gość
83.24.30.*
17:35 24-08-2009  


Pewnie nie chodziliśmy do tej samej szkoły... W mojej szkole potrawka owa
była tak obrzydliwa że do dziś dnia nie potrafię nawet siedzieć w
sąsiedztwie niczego co jest chociaź trochę do niej podobne.
 
~andrew
192.168.32.*
10:11 26-08-2009  


Ja z prl-u pamiętam smak majonezu-bo można go było dostać w sklepie bez
problemu, wszechobecnych i przygotowywanych na każdą okazję
jajek-podawanych zresztą ze wspomnianym majonezem,oraz sałatkę
warzywna-moją ulubioną do dnia dzisiejszego:)
pamiętam mleko w
szklanych butelkach z takim kapslem z pazłotka, oraz sprzedawaną w takich
samych butelkach, tylko mniejszych serwatkę-chyba tak się to nazywało.
To był taki żółtawy napój, bodajże z tego co zostaje po zrobieniu
sera, bardzo orzeźwiających, dziś niestety nie można go nigdzie
dostać...czy ktoś poza mną to pamięta?
 
~dzoana
91.189.58.*
15:44 26-08-2009  


a ja jestem wielką fanką majonezu (ale tylko jednej firmy) i zawsze
bardzo cieszy mnie świąteczna sałatka jarzynowa z wielką majonezową
czapą na wierzchu :)
 
~Flik
89.75.120.*
16:02 01-09-2009  


Świetny artykuł - doskonale oddaje kulinarny klimat tamtych czasów. Kiedyś Makłowicz wspominał (ale nie on jeden) o tym jak PRL zabił polską kuchnię - nieśmiertelne sałatki czy nasz placek węgierski (nie mający nic wspólnego z oryginałem)to po prostu wytwory zastępcze. Ale faktem jest, że wędliny czy np jogurty były wtedy o wiele lepsze i ten wystany schabowy tez nie był naszprycowany woda.
 
~Irena
78.30.88.*
21:25 06-09-2009  


Artykuł istotnie ciekawy, ale ... "Typowe polskie gatunki ryb zastąpiła sprowadzana ze Związku Radzieckiego kargulena" - nie wiem skąd autorka tekstu ma takie wiadomośći - może rozwinie Pani ten wątek?" Mam już przeszło pół wieku na liczniku i dobrze pamietam czasy PRL-u, ale takiego zajwiska nie zaobserwowałam. A kargulena jest rybą niezwykle smaczną, efektowną w swoim wyglądzie i o tysiąckrość lepszą niż wypasane sztucznie pangi, karpie czy łososie norweskie, których teraz na wolnym rynku mamy pod nadmiarem. Może przy okazji kuchni chińskiej napisałby Pani artykuł na temat zalewu kuchennej chińszczyny - z chęcią przeczytam taki artykuł.
 
Kot Huncfot
11:39 08-10-2009  


Ja pamiętam, że jak chciało mi się coś słodkiego, to mama mi robiła kogel mogel - bo czekolady nia było. Nie do pomyślenia, co? I jeszcze taki wynalazek: kulki z płatków owsianych i kakao, chętnie bym zrobił coś takiego, ale nie znam przepisu :)
 
Marioss
15:49 12-10-2009  


Polecam książkę "PRL od Kuchni. Najlepsze przepisy z tamtych lat" - 45 % : ) http://www.oczytani.pl/index.php?p1660,prl-od-kuchni-najlepsze-przepisy-z-tamtych-lat
 
~gość
83.22.170.*
21:19 20-11-2009  


Ja nigdy nie zapomnę smaku wafelków "kuku-ruku". Chyba wszystkie obecne dziś na rynku spróbowałam i żaden nie przypomina mi tego smaku....a to smak mojego dzieciństwa!
 
~aga
71.193.101.*
17:27 30-01-2010  


Moim ulubionym daniem z szkolnej stołówki były kluski z białym serem. I rzeczywiście panie na stołówce wiedziały, że jestem "uczulona" na majonez-mój własny wymysł.
A sałatka jarzynowa z tamtych lat nie ma sobie równych. Smakuje co święta znakomicie a i skład jest ten sam.
A lizaki w paski z kwaśną górą !!! pycha
 
 
jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
 
 
  •  

    Nasi użytkownicy

     
    Dołączyli do nas Najaktywniejsi
 

Serwisy Wieszjak.pl

 
Wszystkie serwisy Wieszjak.pl
Copyright © 2010 Infornext.pl